Kosciół w Polsce. Strona: 17

Dodano: 2009-07-02 09:20

Herodotcie w tej sprawie zwróć się do Administratora,bo w ten sposób nic nie zdziałasz.Korzystaj z funkcji - Zgłoś Moderatorowi,lub bezpośrednio na prive lub gg :wink:


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 09:26

Pan napisał(a):


HardKillu Spytalem o poglady, skopiowales tekst.

Swoj tekst, czy tez jestes plagiatorem, zlodziejem?


Też jestem tegoż bardzo ciekaw.



Dodano: 2009-07-02 09:36

Nieprawda. Co to jest to zdanie: " a nawet gdyby tak było , ujawnienie treści tych zdjęć prawie na pewno nie mogłoby Ci zaszkodzić"
Kpisz sobie Pan!? Co to ma znaczyć "prawie na pewno"?


Krótkie oświadczenie i nie wracam już więcej do tego tematu.
Nigdy żadnych zdjęć temu człowiekowi nie wysyłałem. Jego insynuacje to jakaś bzdura.


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Dodano: 2009-07-02 10:13

No oczywiście że to nie mój teks,przytoczyłem go z www.rumburak.friko.pl ,za nie podanie od razu żrudła,przepraszam ,zapomniałem co nie mniejszym czynię
:wink:


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 10:16

Pan

Nie odwracaj "kota ogonem"

Napisałeś : "Opanuj mowienie o mnie, bo komus wyjawie jakie mi zdjecia na priwie oferowales."

Czekam na przeprosiny


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Dodano: 2009-07-02 10:17

HardKill napisał(a):
No oczywiście że to nie mój teks,przytoczyłem go z www.rumburak.friko.pl ,za nie podanie od razu żrudła,przepraszam ,zapomniałem co nie mniejszym czynię
:wink:



A to Ty swoich poglądów nie masz?



Dodano: 2009-07-02 10:29

Osobiście w kwestii kościoła - powiem tak ,temat kościół ,mnie nie interesuje.Zabrałem głos w tym temacie ,tylko i wyłącznie ze względu na zarzuty(grożby PAna ,wobec Herodota) do czego mam prawo.No i to tyle mojego w tym nie interesującym mnie temacie.No Chyba że ktoś ponownie zacznie komuś coś nie słusznie zarzucać :wink:

A teraz proponuję,ponownie na dobre powrócić do tematu zasadniczego,pozdrawiam :D


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 10:45

HardKill napisał(a):
Osobiście w kwestii kościoła - powiem tak ,temat kościół ,mnie nie interesuje.Zabrałem głos w tym temacie ,tylko i wyłącznie ze względu na zarzuty(grożby PAna ,wobec Herodota) do czego mam prawo.No i to tyle mojego w tym nie interesującym mnie temacie.No Chyba że ktoś ponownie zacznie komuś coś nie słusznie zarzucać :wink:

A teraz proponuję,ponownie na dobre powrócić do tematu zasadniczego,pozdrawiam :D



Niestety OFFTOP konieczny. Ostatni z mej strony.

Nie tak dawno napisałeś - "że to twój temat". Ten temat założył kto inny, więc daruj sobie pouczenia, jak nie bierzesz udziału w dyskusji.

Cytat:
A teraz proponuję,ponownie na dobre powrócić do tematu zasadniczego,pozdrawiam :D


Ostatnio mam wrażenie, że sie strasznie Hardkillu "moderatorski" zrobił.

Na pytanie zadane przez PANa odpowiem jak wrócę z miasta.

syo.



Dodano: 2009-07-02 11:07

Wartości o których wspominasz PAnie - oczywiście że są one dla mnie ważne.Jednak uważam że,nie muszą być związane z kościołem.Wartości te powinny wypływać z nas samych,samoistnie i naturalnie.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 11:26

Kościół ,jako instytucja która zajmuje się - pilnwaniem, by z Boga nie robiono bostwa latwej przyjemnosci .Owszem w tym przypadku TAK. Ale nie pilnowanie czy nakazywanie ludziom wierzącym lub nie wierzącym jak mają postępować.Mówić co jest dobre,a co nie.Nie muszę akceptować wszystkiego co głosi (naklazuje) kościół by być dobrym człowiekiem,bo o to chyba chodzi...:?: 8)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 11:46

Pan napisał(a):

Cytat:
Czy gdyby Kosciola (dzis) nie bylo, mlodziez poznawalaby swoja duchowosc w takim samym, wiekszym czy mniejszym stopniu niz to robi?


Tego to ani ja, ani ty PAnie ,ani nikt inny wiedzieć nie będzie.Co by było gdyby... :?: 8)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 12:47

A ja nie zakończę tego prywatnie

SKŁAMAŁEŚ na mój temat. I w dodatku idziesz w zaparte.

I mam zamiar jak najbardziej to upoblicznić gdyż nie mam nic do ukrycia

Jeseś kłamca i szantażysta. Bo tak można mówić o człowieku co powidział nieprawdę i nie umie jasno i wyraźnie się z tego wycofać.


"jestes uposledzony?
tu jest priw. Slucham. Albo sobie idz.
Moze byc tez gg. NIE moze byc forum. Tam juz jasno wyjasnilem wszystko co trzeba, twoja nieumiejetnosc CZYTANIA na poziomie PODSTAWOWYM mnie martwi."

Właśnie takiej treści otrzymałem maila od Pana.

Ciągnę ten wątek właściwie z jednego powodu. Otóż chcę zwrócić uwagę że osoba która ma zawsze tyle do powiedzenia w sprawie etyki, wiary i Boga kłamie i nie ma cywilnej odwagi powiedzieć "sorry, pomyliłem się"


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Dodano: 2009-07-02 17:39

Zgadza się PAnie nie uczęszczam na msze,czy to twoim zdaniem oznacza ,że nie rozwijam swej duchowości.Czy do tego naprawdę twoim zdaniem potrzebny jest kościół.Bóg jest przecież wszędzie w naszych domach,na ulicy czy też na łonie natury np będąc w lesie, czy w tych miejscach twoim zdaniem nie ma boga,czy przebywając w miejscach które przytoczyłem,nie rozwinę swojej duchowości. 8) Będąc sam na sam z bogiem (Chrystusem).


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 17:49

Oki...przykład 1-szy, posiadam w domu biblie którą czytam ,ale zapewne dla ciebie PAnie to za mało,na to abym rozwijał swoją duchowość 8)

a co do tego,jakie cechy w sobie wypracowuje, o jakie dbam wartosci.To wybacz,ale to już sprawa strikte prywatna i osobista.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 19:13

Historia pokazuje, że nauki biblijne mogą byc różnorako interpretowane (z resztą jak sama historia :wink: ). Zadaniem Kościola jest utrzymywanie spójności i niezmienności doktryny. Biblia została napisana spory kawałek czasu temu, gdzie nieznane były pojęcia samochód, fizyka jądrowa cz inne, opisujące obecnie zjawiska fizyczne i społeczne. Największym problemem Kościoła jest właśnie dostosowanie sie do zmieniąjacej się rzeczywistości. Dlatego ważne jest by jedna istytucja trzymała pieczę nad tą dziedziną (chociaż to i tak wymyka się poza kontrolę), i strzegła jej spójności. Co do nadużyć to jest to sprawa jednostek o czym wspominał Pan.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2009-07-02 19:19

Pan

Co za język. Gdzie się podział twój styl? Uśmiechów też coś mało... Wyzywać umiesz bardzo krótko i jasno ale kilku słów wyjaśnień już nie umiesz napisać.

Wiesz, z ciekawości przejrzałem trochę Twojej innej korenspondenccji. Wcześniej czy później każdemu rozmówcy zarzucasz brak umiejętności czytania. Interesujące...
A na to że sprowokujesz mnie na wyrzucaniu z siebie podobnych wyzwisk w Twoim kierunku - nie licz. Nie zniżam się do takiego poziomu. Nazwałem Cię kłamcą gdyż na kłamstwie Cię przyłapałem. A Ty zamiast napisać krótko ( a umiesz tak pisać ten stek wyzwisk i mail potwierdza to ) - przepraszam pomyliłem się - idziesz w zaparte.
Teraz do kłamcy dodaję Ci tytuł hipokryty - piszesz o etyce, wartościach a nie masz za grosz odwagi cywilnej - jedyne co potrafisz to wyrzucić z siebie stos wyzwisk niczym osoba opętana w czasie katolickiego egzorcyzmu. Żenujące...


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Dodano: 2009-07-02 19:39

Bardzo Cię przepraszam Pan, nie denerwuj się, już dobrze... więcej się nie odzywam.

Nie zorientowałem się że wymagasz specjalnej opieki i traktowania.


Sorry, mój błąd, przepraszam również uczestników forum za całą dyskusję. Po prostu nie zdawałem sobie sprawy z Kim mam do czynienia.


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Dodano: 2009-07-02 20:40

HardKill napisał(a):




Przez półtora tysiąclecia chrześcijaństwo kształtowało Europejczyków, pokolenie za pokoleniem, rządzących i rządzonych, kapłanów i ludzi świeckich, nauczycieli i uczniów. Chrześcijaństwo przenikało wszędzie, wszystko determinowało, miało wpływ na życie prywatne, publiczne, na rodzinę, małżeństwo, miłość, kształcenie, gospodarkę, prawodawstwo i państwo.

To były wspaniałe czasy, gdy władza w państwie pochodziła od Boga, państwo szerzyło wiarę, a z kolei to dawało naszej cywilizacji obietnicę wiecznego istnienia. To właśnie ten idealny sojusz Ołtarza z Tronem stworzył najwspanialszą cywilizację, kulturę, sztukę, idealne społeczeństwo (bo zgodne z wolą Bożą). Dopiero pycha ludzka(reformacja, humanizm i Rewolucja Francuska) wpędziły nasz kontynent na drogę upadku i nihilizmu.


Papieże zaczęli pokazywać się w hełmach, zbrojach, z mieczami. Mieli własne wojska lądowe, marynarkę wojenną, fabrykę broni. Walczyli o każde hrabstwo, każdy zamek, każdą twierdzę. Zagrabiali całe księstwa. Wszędzie werbowali żołdaków i dokonywali rzezi na własnych ziomkach.

Juliusz II (jego dewiza; „Jeśli nie pomogą klucze Piotrowe, to niechaj pomoże jego miecz!&#8221 prowadził wojny niemalże w każdym roku swojego pontyfikatu, i to tak skutecznie, że cesarz Maksymilian rozważał, czy nie zostać papieżem. Paweł IV wyznał w połowie XVI wieku, że ma ręce &#8222o łokieć unurzane we krwi”, był jednak takim moralistą, iż kazał zamalować „nieprzyzwoite” fragmenty Sądu ostatecznego Michała Anioła.

W Kościele mieszają się wpływy boskie i ludzkie. To że istnieje on prawie 2000 lat, i nadal głosi niezachwianą Prawdę oraz dzielnie opiera się zgubnym wpływom grzesznej współczesności (vide pontyfikat Benedykta XVI) świadczy o opiece Opatrzności. Natomiast prywata kapłanów, chciwość papieży, ich zachłanność, ich błędy są spowodowane grzeszną naturą człowieka.



I wyruszyli z krzyżami na odzieniu i na sztandarach. Już nad Renem i nad Dunajem wymordowali tysiące Żydów. Potem dopuszczali się gwałtów i mordów na chrześcijańskich Węgrach. Podczas zwycięskiego ataku na Jerozolimę, latem 1099 roku w piątek, w godzinie ukrzyżowania, o czym donoszą urzeczeni tym kronikarze — zmasakrowali blisko siedemdziesiąt tysięcy Saracenów… Zabijali, bo, jak pisze arcybiskup Wilhelm z Tyru, postanowili grabić zawsze i wszędzie, „każdego mieszkańca miasta”. Ociekali krwią i u wejścia do każdego „oczyszczonego” domu wieszali, na znak przejęcia na własność, swoje tarcze — jest to jedno z najstarszych świadectw używania tarcz herbowych jako dowodów tożsamości. W świątyni urządzili taką jatkę, że — jak pisze ksiądz Rajmund z Agiles — „za sprawą cudownego, sprawiedliwego zrządzenia bożego aż po kolana, a nawet aż po końskie siodła,nurzali się we krwi”.

To są słowa typowego człowieka współczesnej liberalnej demokracji, gdzie to większość decyduje co jest Prwadą , a co Kłamstwem, co Dobrem a co Złem. Natomiast w tamtych czasach ludzie(i nie tylko katolicy, bo muzułmanie, żydzi,hindusi) byli gotowi umrzeć za swoją wiarę. Poza tym, człowiek żyjacy we współczesnym demoliberalnym państwie nie rozumie, że tamtejsze państwa miały charakter transcendentny. Władza króla pochodziła z Niebios. Jednym z przydomków króla było "Ten, którzy powstrzymuje Lucyfera". Mimo że państwo miało inne obowiązki od Kościoła, to jednak obie te instytucje żyły w symbiozie. Zadaniem państwa (króla) było zwalczanie heretykó, pogan mieczem i ogniem. Zadaniem Kościoła m.in było wspieranie władzy króla pochodzącej z łaski Bożej. Tak było zbudowane najwspanialsze społeczeństwo jakie widziała ziemia, czyli Christianitas.


Tabula rasa! Wojna totalna. Ich ideał od średniowiecza po faszystowskie krucjaty w Abisynii, Hiszpanii, Chorwacji, Rosji. Aż po masowe mordowanie w Wietnamie z udziałem kardynała Spellmana.

Mylisz to różne sytuacje. Krucjata hiszpańska gen Francisco Franco (1936-1939) miała jak najbardziej charakter religijny. Z tym że to Twoja strona, strona postępu, laicyzacji i antyklerykalizmu zaczęła w latach 30 mordować księży, bezcześćić kościoły,niszczyć święte obrazy i figury.To była faktycznie wojna cywilizacji, pomiędzy cywilizacją chrześćijańską a anty cywilizacją, bezbożną,materialistyczną, gardzącą tradycją. Natomiast pozostałe przykłady to szowinizm i rasizm czystej wody. A za to to już możesz winić Karola Darwina, Nietzschego czy pierwszych piewców nacjonalizmu - francuskich jakobinów.

Więc o jakich wartościach kościoła mówimy...?


Oni toczyli wojny i nakłaniali innych do prowadzenia wojen, które im właśnie służyły. Rozprawili się z pogaństwem. Stworzyli inkwizycję. Wywoływali krucjaty przeciw Turkom i chrześcijanom. Ale to im nigdy nie wystarczało.

W tamtych czasach Rekonkwista, czy Krucjata anty muzułmańska była jak najbardziej słuszna i godna pochwały. Przed pierwszą Krucjatą, przez 400 lat muzułmanie(Arabowie, Berberowie,Turcy)atakowali Europę. Najpierw Sycylię, Kretę,Italię,potem Hiszpanię, Francję. Do tego ciągły Jihad przeciwko Bizancjum. Dopiero po tych 400 latach ciągłych napadów mahometan, chrześcijanie odpowiedzieli, czy to rekonkwistą czy to krucjatami.


Więc o jakich wartościach kościoła mówimy...?

Kościół jest dziełem Bożym, i jako taki nie może on się mylić. Natomiast to czy wydaje Ci się on nie dość pacyfistyczny, nie ma żadnego znaczenia.

Cytat:
Cytat:
[quote]


Forever Begins.


Dodano: 2009-07-02 21:29

Sleeping_Giant napisał(a):


Cytat:
Kościół jest dziełem Bożym, i jako taki nie może on się mylić


A to ci dopiero :D jak bym słyszał Ojca Dyrektora :D xD

no już czas na spanko :wink: no to narka :lol: do jutra...:D


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-03 21:00

No nie żartuj sobie nawet :lol:
Kościół może czegoś nie narzucać? Dobre :lol:

Ty... katoliku :lol:

A więc uważasz, że pospolitość i moda na "bycie blondynką" sprzyja propagandzie Kościoła?
Pewnie masz rację, wszak to nie wymaga samodzielnego myślenia :lol:



Dodano: 2009-07-03 22:59

Osobom które boją się kościoła narzucającego wiernym czego dusza księdza zapragnie, proponuję wyskoczyć kilka razy na mszę. Lęki najlepiej leczyć kontaktem z przedmiotem lęku.

Kilka lat temu, na kazaniu, słyszałem od pewnego księdza, że gdy np. sąsiad wytoczy nam proces fałszywie nas oskarżając, to jeśli nie będziemy zabiegać o adwokata, to będzie po chrześcijańsku (chyba każdy widzi tu pewną analogię). Szczytnie, ale nie sądzę żeby ktoś wtedy przyjął to do serca :) Moim zdaniem kościół nie wpływa szczególnie na moralne decyzje wiernych.



Dodano: 2009-07-04 04:40

SAMAEL66 (Bicz)
SAMAEL66
Posty: 77
Bielsko-Biała Inowrocław (Finlandia 3 lata z życia)

sphinxia z tym "Panem" nie ma sensu polemizować :)na żaden temat :) on jest wszechwiedzący :)


życie nie składa się z wdechów i wydechów życie to chwile które zapieraja dech w piersi


Dodano: 2009-07-04 08:34

PAnie - biblie kupiłem sobie sam,może tobie kościół jest potrzebny dla rozwijania swej duchowości,mi nie o moją duchowość to ty już się tak nie martw,sam o nią zadbam :wink:


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-04 08:55

sram na kosciol i wszystko co z nim zwiazane :twisted: pierdolona mafia zabili wiecej ludzi niz cala third rzesza a jak konal pope to mi koncert odwołali :evil:



Dodano: 2009-07-04 09:08

dzizusu napisał(a):

sram na kosciol i wszystko co z nim zwiazane :twisted: pierdolona mafia zabili wiecej ludzi niz cala third rzesza a jak konal pope to mi koncert odwołali :evil:

Zabawny komentarz. Żyjesz w rzeczywistości i kraju w dużej mierze wykreowanym przez Kościół i przez ludzi, którym bliskie są wartości głoszone przez niego. Plując na Kościół plujesz na samego siebie, ciekawi mnie jakimi wartościami i jaką tradycją się kierujesz??


Dum Deus calculat, mundus fit.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło